Rezerwacja hotelu? Jest. Loty? Zaklepane. Kapelusz na słońce? Spakowany. A co z wizą? No właśnie. Od polskich obywateli wiza do Egiptu jest wymagana niezależnie od celu podróży – nawet jeśli jedziesz tylko na krótkie wakacje. Proces wyrobienia jest prosty, szybki i masz do tego dwie opcje do wyboru. Dlatego zebrałem wszystko, co warto wiedzieć – prosto, po ludzku i bez biurokratycznego bełkotu. Bez względu na to, czy celujesz w piramidy, czy delfiny w Sataya. 

E-visa czy wiza na lotnisku? Co wybrać?

Masz wybór i dobrze. Możesz załatwić wszystko jeszcze przed wylotem albo ogarnąć temat już po wylądowaniu. Każda działa tak samo, ale różnią się wygodą i momentem, w którym się za nie zabierasz.

E-visa – załatwiasz przed wyjazdem, przez internet

Jeśli jesteś typem „wolę mieć wszystko gotowe zanim wsiądę do samolotu” – e-visa będzie dla Ciebie jak znalazł. To jest również moje ulubione rozwiązanie. 

Siadasz wygodnie z laptopem i wchodzisz na oficjalną stronę rządową Egiptu:  https://www.visa2egypt.gov.eg

Zakładasz konto, wypełniasz wniosek, dodajesz skan paszportu, płacisz kartą. I gotowe – po kilku dniach dostajesz PDF z wizą na maila. Drukujesz, wkładasz do dokumentów i zapominasz o temacie.

Co musisz wiedzieć:

  • koszt: 25 USD (jednokrotny wjazd) lub 60 USD (wielokrotny)
  • czas oczekiwania: 2–7 dni roboczych, więc nie czekaj do ostatniej chwili (wniosek złóż najpóźniej 7 dni przed wyjazdem),
  • wiza ważna przez 90 dni, pobyt do 30 dni,
  • paszport musi być ważny co najmniej 6 miesięcy od daty przylotu.

Dostajesz wizę na maila w formacie PDF – drukujesz i zabierasz ze sobą.

Kiedy warto? Jeśli lubisz mieć wszystko z głowy jeszcze przed wejściem do samolotu. A także, jeśli lecisz z biura podróży do miejscowości typu Marsa Alam czy Taba, gdzie punkt wizowy na lotnisku może być nieczynny.

Nie przejmuj się za bardzo dokładnością planu podróży, nikt nie sprawdza, czy rzeczywiście lecisz do Luksoru, a nie do Asuanu.

Wiza na lotnisku – kupujesz po przylocie

Opcja równie popularna, szczególnie jeśli lądujesz w Kairze, Hurghadzie lub Sharm el Sheikh. Stoisz w kolejce, płacisz 30 dolarów, dostajesz naklejkę, wklejasz ją do paszportu. Następnie bierzesz kartę przylotu, która często jest dostępna w widocznym miejscu. Uzupełniasz ją i możesz to zrobić nawet stojąc w kolejce, bo czasu będzie aż za dużo.
Z nalepką wizową i kartą podchodzisz do stanowiska imigracyjnego, a urzędnik wbija Ci wizę do paszportu. I tyle. Prosto i szybko, oczywiście jeśli nie trafisz na tłumy.

  • koszt: 30 USD (jednokrotny wjazd) – (aktualizacja od 1.03. koszt to 30 USD, wcześniej było to 25 USD),
  • płatność: gotówką w dolarach lub euro (czasem także kartą, ale nie zawsze),
  • czas załatwienia: 5–10 minut na lotnisku, bez wcześniejszych formalności (o ile nie będzie kolejek).

Wiza działa na 30 dni pobytu, jest jednokrotna, nie zrobisz z nią objazdu przez Jordanię i z powrotem.

Kiedy warto? Jeśli chcesz działać spontanicznie, a lądujesz na większym lotnisku turystycznym z ruchem międzynarodowym.

P.S. Przy wylocie z Egiptu wypełniasz podobną kartę wyjazdową, więc lepiej mieć długopis pod ręką.

Wiza Synaj Only, czyli darmowa opcja na półwyspie

Mało kto o tym wie, ale jeśli lecisz tylko do Sharm el-Sheikh, możesz poprosić o darmową wizę „Sinai Only”.

  • dostajesz pieczątkę do paszportu, bez opłaty,
  • możesz przebywać do 15 dni, ale tylko na Synaju,
  • nie da się z nią jechać np. do Kairu czy nad Nilem – granica regionu jest nieprzekraczalna,
  • idealna opcja dla tych, którzy chcą po prostu poleżeć na plaży, posnorkować i nie ruszać się z resortu.

Co trzeba mieć ze sobą?

Bez względu na to, którą opcję wybierzesz, są rzeczy, które musisz mieć pod ręką. Serio – sprawdź to dwa razy przed wyjazdem.

  • paszport ważny co najmniej 6 miesięcy od dnia przylotu
  • wydruk e-visy (jeśli aplikowałeś online – pamiętaj, oszczędzasz 5 USD!)
  • 30 USD lub równowartość w euro, jeśli planujesz zakup wizy po przylocie
  • adres hotelu – przy e-visa może być wymagany
  • bilet powrotny lub rezerwacja noclegu – zwykle nikt nie sprawdza, ale dobrze to mieć

Zdjęcia paszportowe? Niepotrzebne. Certyfikaty? Nie. Po prostu klasyczna podróż turystyczna, minimum formalności, maksimum luzu. Daj znać, jak poszło! A jeśli jeszcze masz pytania, podrzuć je śmiało – chętnie pomogę.

______________________________
Dołącz do społeczności naszego biura podróży i zapisz się do newslettera. Obiecujemy nie spamować i przesyłać tylko interesujące oraz przydatne informacje! Dla każdego kto się zapisze przygotowaliśmy bezpłatny e-book: www.blueconnection.eu/ebook/